Od kilku tygodni możemy słyszeć o problemach z bateriami smartfonów Samsung Galaxy Note 7.

Przedstawiciele firmy oficjalnie przyznają że użytkowanie tego telefonu może być niebezpieczne i w notce prasowej stwierdzili „Bezpieczeństwo naszych klientów jest dla nas najwyżniejsze. Prosimy użytkowników, aby wyłączyli swoje Note 7 i wymienili na nowe egzemplarze, tak szybko, jak to tylko możliwe”.

2222 1111

Sprawa jest poważna, Galaxy Note 7 był już powodem  zniszczenia pokoju hotelowego, pożaru samochodu a niektóre linie lotnicze zabraniają wnoszenia tego telefonu na pokład samolotów.  Najnowsze doniesienia mówią o eksplodującym smartfonie w rękach 6 letniego dziecka z Nowego Yorku. Poszkodowany chłopiec doznał oparzeń a po opatrzeniu ran wypuszczono go do domu.  Samsung skontaktował się już z rodziną chłopca ale nie ujawniono na ten temat zadnych szczegółów.
Wadliwa partia baterii Samsunga Galaxy Note 7 szybko stała się dla koreańskiego giganta sporym problemem powodując 7% spadek wartości akcji firmy.

Polscy nabywcy feralnego telefonu mogą uzyskać więcej informacji pod adresem http://www.samsung.com/pl/note7exchange/

Jednakże Samsung nie jest jedynym smartfonem powodującym pożary czy wybuchy. Kilka takich wypadków było spowodowanych smartfonami Xiaomi, ostatnie wydarzenie miało miejsce w Chinach.

Płonący telefon Xiaomi Mi4C znajdujący sie w tylnej kieszeni spodni stał się przyczyną rozległych poparzeń.

1111 22222 33333

Inne zdarzenie miało miejsce kilka tygodni temu w Indiach, tam Xiaomi Mi4i spowodował niewielki pożar w biurze. Nikt nie odniósł obrażeń.

 

1111

 

Wszystkie przypadki takich pożarów są dokładnie badane przez zainteresowane firmy. My, jako użytkownicy możemy tylko mieć nadzieję że w nasze ręce nie trafi żadne z takich pechowych urządzeń.

Pamiętajmy też że sami możemy nieświadomie narażać się na niebezpieczeństwo. Stosowanie niewłaściwych ładowarek może być bardzo ryzykowne. Najczęstszym błędem jest użycie takiej która podaje zbyt duże natężenie prądu-wyrażane w amperach lub miliamperach.

Jako przykład mogą służyć ładowarki do tabletów gdzie ze względu na większą pojemność baterii prąd ładowania może mieć 2 ampery lub więcej zamiast typowych 0.7 do 1 ampera.   Ryzykowne może być też podłączenie do  ładowarki przystosowanej do szybkiego ładowania bo stosowane napięcie na wyjściu może wynosić 9V zamiast standardowych 5V.

Samozapłony baterii powodowane są też pęknięciami obudowy lub ich zgięciem. Kontakt ich wewnętrznej struktury (baterie litowo jonowe a także ich inny typ nazywany litowo polimerowymi) z powietrzem powoduje natychmiastowy wybuch lub pożar.

O takie uszkodzenie baterii nietrudno gdy trzymamy telefon w tylnej kieszeni spodni.