Głupim społeczeństwem łatwiej sterować, prawda znana od dawna.  Wiele narodów celowo doprowadza się do kretynizmu  dokładnie przemyślanym systemem edukacji (USA, UK) ale można też uciec się do metody osaczenia słuchacza zalewem słów, a raczej paplaniną bez ładu i składu. Przykład z naszego własnego podwórka.  

Smartswiat to miejsce dla gadżetów i techniki, dziś jednak zrobię wyjątek.

Poniższy post zamieściłem pierwotnie na facebooku, godziny minęły a frustracja pozostała.

capture

Opowiastka o tym dlaczego kawa mi nie smakowała i o bełkocie w telewizorni oraz fantazji szkodliwej dla ogółu. Dzisiejszej porannej kawy wypić spokojnie nie mogłem. Lubię wiedzieć co się dzieje więc zawsze kawie towarzyszą poranne wiadomości.

Nie ukrywam że PiS-u nie lubię a zgraja plątająca się u nóg Prezesa przyprawia mnie mdłości. Czy wcześniej było lepiej? Nie, poprzednicy w swoich działaniach nie byli wiele lepsi. Chyba taka zależność, chcesz zmian to bierzesz się za politykę, politykiem zostajesz i zyskujesz jakąś tam władzę. A władza i siła psuje cię od środka. Pewnie gdzieś ktoś pokusił się o jakieś badania w tym kierunku i stwierdził że zdobycie władzy obniża empatię. Nie chce mi się tego googlować, gdzieś coś musi o tym być…


Ale wracając do słów które smak kawy mi obrzydziły…


Wtorkowe przyjęcie przez Rząd Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. W zastępstwie, zapewne ciężko poszkodowanej, Pani Premier poprowadził owe obrady Wicepremier Gliński. Może to i lepiej. Premier Szydło monotonią i zawiłością wypowiedzi straszy, śmieszy i przynudza. Wicepremierowi wtórował minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki. Gdzie ten człowiek zdobył swą wiedzę? Co ukształtowało jego światopogląd? Czy jego słowa „społeczeństwo jest częścią gospodarki” i wskazanie na filary Strategii w postaci „reindustrializacji, konstytucji biznesu, rozwoju innowacyjnych firm, wdrożenia innowacyjnych rozwiązań, kapitału dla rozwoju” są czymś więcej niż bełkotem? Czy sugerowanie że „budowa klastra samochodowego” będzie bodźcem dla gospodarki opiera się na realnych założeniach? Zdecydowanie nie. Założenia programu elektromobilności i produkcja pojazdów o napędzie elektrycznym nie mają szansy realizacji, szybkiej realizacji.

 Zakładany wzrost ilości pojazdów elektrycznych wymaga rozbudowy i unowocześnienia sieci przesyłowych tak by milion Kowalskich z autami na baterie ładowanymi każdej nocy dużym poborem prądu kabli nie spalili.  Nie mamy też wystarczającej ilości elektrowni. A jeśli mamy je mieć to nieprędko się to zmieni bo ich budowa nie trwa kilka miesięcy a jeśli już jakaś powstanie to jaka to elektrownia będzie? Węglowa? Samochód elektryczny ładowany energią z elektrowni węglowej, bzdura! Powróćmy może do parowozów?


Lukrem na torcie zaprezentowanym przez ministra Morawieckiego są jednak poniższe słowa:
„Staramy się promować mniejsze ośrodki, czyli odejście od tego modelu polaryzacyjno-dyfuzyjnego w kierunku bardziej zrównoważonego rozwoju, tak jak to Strategia zakłada niemalże w swoim tytule”
Polacy Rodacy, nie umiem tego podsumować inaczej niż słowami: Polacy nic się nie stało, wybierzmy innych rządzących. Tak szybko jak to możliwe.


Sebastian Kwiatkowski

Zdjęcie: Polsat News